:: Strona główna
:: TOP 15
:: Redakcja
:: Kontakt
:: O babie
:: O bacy
:: O biznesmenach
:: O blondynkach
:: O dresiarzach
:: O dzieciach
:: O informatykach
:: O Jasiu
:: O małżeństwie
:: O pijakach
:: O policjantach
:: O rodzicach
:: O studentach
:: O Szkotach
:: O sąsiadkach
:: O teściowych
:: O wędkarzach
:: O Wąchocku
:: O zajączku
:: O zwierzątkach
:: Sportowe
:: Erotyczne
:: Szczyty
:: U lekarza
:: Powiedzonka
:: Dla dorosłych
:: Obleśne
:: Hrabia i Hrabina
:: Mąż i żona
Dzisiaj było: 84
Dowcipów w bazie: 575
Zarejestrowanych: 1
Wszystkich kategori: 29 Odwiedzin:

Przyjechała Hrabina, no i Hrabia postanowił zrobić małe BARABARA.
Przygotował kolacje, zrobił nastrój
i dzięki udanym zagrywkom taktycznym
wylšdowali w łóżku. Jan stanšł z Kandelabrem
(dla takich co nie wiedza to taki œwiecznik na patyku :),
a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kreci
nosem, ze robi to nie tak jak trzeba.
RozeŸlił się Hrabia i kombinuje inaczej.
Ale Hrabinie to tez nie w smak.
W końcu Hrabia się wœciekł. Wstaje i bierze
kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę.
Jan wskakuje i już po chwili
Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia :
Widzisz durniu jak trzeba trzymać kandelabr ! Widzisz !

Dodany:  2007.02.21 / 19:43:49   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Hrabia wraca wczeœniej z polowania.
Jan staje na drodze do sypialni:
Panie hrabio, nie wolno!
Pani hrabina przyjmuje kochanka.
Szabli!!
Porwał szable ze œciany i wbiegł do sypialni.
Słychać okrzyk. Po chwili hrabia się wychyla:
Janie, dla pana wacik, a dla pani korkocišg.

Dodany:  2007.02.21 / 19:43:40   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Hrabia:
Janie, czy u nas w ubikacji sš dwa sznurki, czy jeden ?
Jeden.
W takim razie znowu załatwiłem się pod zegarem.

Dodany:  2007.02.21 / 19:43:27   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Wchodzi hrabia do pokoju.
Patrzy, a tam wielka kupa. Woła:
Janie !
Ja tez nie !

Dodany:  2007.02.21 / 19:43:19   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Janie! Wytrzyj kurze!
Tak jest, jaœnie panie. Której ?

Dodany:  2007.02.21 / 19:43:11   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Hrabia do Jana:
Janie, idŸ podlej kwiaty w ogrodzie.
Ale przecież pada deszcz.
To weŸ parasol.

Dodany:  2007.02.21 / 19:43:03   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Janie, drzwi do windy otwiera się w prawo czy w lewo?
W prawo, panie hrabio.
O cholera, znowu zjechałem na dół zsypem.

Dodany:  2007.02.21 / 19:42:54   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Na balu tańczy Hrabia z Hrabinš.
W pewnym momencie Hrabina mówi do Hrabiego:
Ale p. Hrabia ładnie tańczy
A tak sobie popierdalam!!
Ale p. Hrabia brzydko mówi.
Ale za to ładnie tańczę!
W czasie intymnej sytuacji Hrabina puœciła bška i mówi do Hrabiego :
Czy to może zostać między nami??
Ja bym tam wolał żeby się rozeszło.

Dodany:  2007.02.21 / 19:42:45   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Pewnš noc hrabia przespał w hotelu.
Wychodzšc mówi do pokojówki:
Zasłałem łóżko
A pokojówka na to:
Dziękuję bardzo, panie hrabio
A on:
Płoszę bałdzo. Drobiazg.

Dodany:  2007.02.21 / 19:42:34   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Hrabia do sługi:
-Jaaanie czy cytryna ma nóżki
- Nie Panie Hrabio!!!!
- Ku... znowu wycisnšłem kanarka do herbaty.

Dodany:  2007.02.21 / 19:40:58   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Hrabia pyta się Jana:
Janie, czy w naszym samochodzie drzwi otwierajš się do góry?
Nie panie hrabio.
A niech to, znowu jechałem w bagażniku!

Dodany:  2007.02.21 / 19:40:48   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]


Hrabia do Jana:
Janie wytrzyj kurze.
A gdzie ta kura Hrabio?

Dodany:  2007.02.21 / 19:40:37   Autor:   sejgo   Ocena:   0.00    Komentarzy:   0
 [więcej...]




The Elders Scrolls III: Morrowind - recenzja Po dwóch pierwszych częściach sagi Elders Scrolls ( Arena i Daggerfall) setki tysięcy fanów czekało na trzecią odsłonę i nareszcie jest! Przypadł mi ten zaszczyt zrecenzowania tej gry, więc zabieram się do roboty. Może trochę o fabule. Rozpoczynasz na statku więziennym gdzie jesteś słaby jak mucha. Tutaj prowadzisz swoją pierwszą rozmowę. Gość wypytuje cię o twoje imię, potem zabiera cię strażnik idziesz do biura, podajesz swoją rasę i znak zodiaku. Po tym rozpoczyna się prawdziwa przygoda. Muszę powiedzieć, że fabuła jest jedną z najmniej liniowych, jakie dane mi było poznawać. Misje dobierasz według własnego uznania możesz je przyjąć lub nie. Możesz przyjmować je w Gildiach ( np. Gildia Wojowników, Gildia Magów, Gildia Złodziei), lub u osób neutralnych jak mieszkańcy miasta. Starship Troopers: Żołnierze Kosmosu "Hej, hej, Mars napada" - śpiewał kiedyś Kazik Staszewski. Słowa piosenki idealnie pasują do najnowszego produktu Empire Interactive, Starship Troopers: Żołnierze Kosmosu, wydanego w Polsce przez firmę Cenega. Tuż po premierze gry w sieci pojawiły się liczne porównania do słynnego Serious Sama. Wrogowie stawiają bowiem na ilość, a nie taktykę, czyli tzw. "w kupie siła". Odnośnie tej kupy, trzeba też mieć jako takie wyczucie, bo jak się za daleko jeden z drugim zapędzi, to gracz może utonąć w szambie. Niestety, w przypadku produkcji studia StrangeLite, to wyczucie nie zostało momentami zachowane. Ale po kolei... Choć już płonął, to krzyczał: ,,A jednak się kręci!" Na początek mała dygresja. Starship Troopers: Żołnierze Kosmosu to gra oparta na filmie pod tym samym tytułem. I właśnie o produkcji Tristar Pictures kilka słów chciałem rzec. Obraz jest słaby i nie polecam go nikomu (oprócz fanatyków sieczki w konwencji sci-fi). Jedyną praktycznie rzeczą, godną zapamiętania, jest śliczny nosek Denise Richards. Aktorstwo stoi na bardzo niskim poziomie, podobnie jak fabuła. Dialogi są naciągane i wieje od nich sztucznością. Specyficzny humor również do mnie nie przemawia. Słowem - ST to kompletnie nie moja bajka, w dodatku słabo wykonana. I właśnie na tych trefnych fundamentach zbudowany został produkt Empire Interactive. Możecie się już powoli domyślać, jak wyszło. Big Mutha Truckers 2 - recenzja Niezbyt popularne studio Eutechnyx atakuje rynek drugą częścią zwariowanego symulatora osiemnastokołowców – Big Mutha Truckers. O tym, co przygotowali jego twórcy, dowiecie się z niniejszej recenzji. Pierwsza część Big Mutha Truckers zaskoczyła wszystkich nietuzinkowym humorem oraz niebanalną rozgrywką. Twórcy skupili się, nie - na oddaniu graczom maksymalnie realistycznego symulatora - a… wręcz przeciwnie – zrealizowaniu prostej zręcznościówki, przy której nawet niezaprawieni gracze będą się czuć jak w swoim żywiole. Ostra Jazda – bo tak zatytułowano sequel – dość ściśle kontynuuje scenariusz jedynki oraz powiela schematy rozgrywki. Czy sprawia to, że BMT 2 traci na atrakcyjności i nie jest już tak ciekawy? Previously on BMT Akcja gry toczy się w hrabstwie zwanym Bedryszów. Mamuśka Jackson jest właścicielką największej firmy przewozowej zwanej właśnie Big Mutha Truckers. Jednak, zmęczona prowadzeniem przedsiębiorstwa pani Jakcson powiedziała „Dość!”. Nie od parady bowiem w rodzinie znajduje się czwórka rodzeństwa Jackson, które mogą odciążyć w obowiązkach zmęczoną mamuśkę. Które z nich ma przejąć firmę? Przypomnijmy zatem wizerunki głównych bohaterów. Bobbie Sue to jedyna kobieta w szeregach rodzeństwa, jednak determinacją potrafi dorównać braciom. Cletus jest najmniej rozgarnięty. Jak trafnie zauważono w instrukcji do gry – Cletus braki w inteligencji, edukacji, wyglądzie, gustownym ubiorze, uroku osobistym, doświadczeniu i wiedzy rekompensuje… entuzjazmem. ;-) Grubas Earl uwielbia zajadać się ciastkami, które przepija piwem oglądając gołe panie. Ponadto jest strasznym śpiochem. Wreszcie Rawkus – przystojniak, za którym lgną tabuny fanek z całego hrabstwa. Jak widać, decyzja do najprostszych nie należała…